środa, 14 sierpnia 2013

Rozdział 24 ! :*

Rozdział 24



*Oczami Sophie*
Zdążyliśmy wjechać na parking McDonald’a, a Niall od razu wyskoczył z auta, rzucając się kierunku restauracji. Tak na marginesie, jak to wszystko w ogóle w sobie mieści? No nie ważne… Każdy z nas wysiadł z samochodu i podążył za Niall’em. Szybko go odnalazłam i stanęłam obok, przytulając się.
-Na co masz ochotę skrabie?- zapytał
-Hm…na ciebie.- zaśmiałam się. –A tak serio, to wystarczą mi małe frytki.
-Ha, ha, ha. Ok, czyli zestaw powiększony.
-Niall, małe frytki tyko i wyłącznie.- zaprotestowałam.
-Mhm, idź zająć nam miejsce.
Nie odzywając się pociągnęłam ze sobą Alice poszłyśmy do lepszego wolnego stolika.
-To…jak tam z Harrym?- zaczęłam temat.
-Jest… fantastycznie. Ale myślę, że to dobrze, że go trochę przetrzymałam.- powiedziała ze śmiechem. Chciałam coś dopowiedzieć, ale przyszła nasza gromadka dzieciaków.
-Alice, tobie na pewno wystarczy sam lód? Nie chcesz czegoś więcej?- zapytał Harry.
-Nie, serio.-odpowiedziała blondynka ze śmiechem. Ma dziś świetny humor…
-Niall! Czemu ty nie możesz być taki uległy?- zapytałam z wyrzutami.
-Ale co?
-Ja chciałam same frytki, a tymi zamówiłeś jakiś zestaw powiększony, no ludzie. Kto to zje?
I w tym momencie cały zespół podniósł ręce… no tak, można się było tego spodziewać.
-Mamy jeszcze jakieś plany na dziś? – rzucił Zayn niby od niechcenia.
-A co, umówiłeś się z Perrie? Ja nie wiem co taka fajna dziewczyna widzi w takim… czymś.-oznajmiła Alice i zmierzyła go wzrokiem. Wszyscy wybuchliśmy śmiechem. Malik zmarszczył brwi i odpowiedział:
-Ja nie wiem co mój najlepszy kumpel widzi w… czymś co podobno nazywa się dziewczyną.
-Chyba nikt ci dawno nie przywalił co?
-Haha. No tak, sądząc po twojej twarzy ty wiele razy oberwałaś. A nie, jednak nie. Taka się urodziłaś.
W tym momencie Alice zerwała się z miejsca i rzuciła na swojego brata. W pierwszej chwili byliśmy sparaliżowani przez ich zachowanie, ale Harry szybko się ocknął i odciągnął ją od niego.
-Kochanie, wiesz…jesteśmy w miejscu publicznym. –wyszeptał.
-Ale to on zaczął!- powiedziała na swoją obronę.
-Nie do końca…
-Ach, tak? Czyli to wszystko moja wina?
-Nie! Obydwoje jesteście winni i tyle. A teraz uspokójcie się i choć przez moment zachowujcie jak cywilizowani ludzie.- rozkazał Hazza.
Ugh, czy z nimi można się gdziekolwiek pokazać? Ku nam zaczął zmierzać kelner, a Niall zaczął się na niego dziwnie patrzeć. Spojrzał na tacę i rozpoczęła się kolejna awantura.
-Ale ja bardzo przepraszam, co to ma być?- spytał blondyn wskazując na zamówienie.
-E… jedzenie?- odpowiedział niepewnie chłopak.
-Tak, ale ja mam na myśli zamówienie numer 69!
Aha, chodziło mu o moje zamówienie. Uniosłam lekko głowę i zauważyłam, że przyniósł mi tylko te frytki, które chciałam. Czyli musiał usłyszeć naszą sprzeczkę… chyba wszyscy ją słyszeli. Niall natomiast nie miał zamiaru odpuścić. Przy każdej jego wypowiedzi ja tłumiłam w sobie śmiech. Żeby robić awanturę o takie byle co?
-Ale dlaczego tu są frytki? Ja nie to zamawiałem i…
-Ale ta dziewczyna chciała frytki!- zaczął bronić się kelner.
-Nie przerywaj mi! Kontynuując, czy zdajesz sobie sprawę ze swojego czynu? Chcesz, by ta piękna istota się zagłodziła?
-Niall, serio nie musisz…- powiedziałam próbując oszczędzić nam wstydu, ale to chyba niemożliwe, bo każdy się na nas gapił…
-Kochanie, ja to załatwię.
-Dobra, starczy!- wtrącił wkurzony Liam
-Nie, ja żądam zwrotu pieniędzy!- zaprotestował Horan.
Ja zwariuję. W tym momencie wstałam i powiedziałam jak najspokojniej potrafiłam:
-Niall. Ja od samego początku chciałam tylko te głupie frytki. I czemu obwiniasz tego chłopaka? On tylko przynosi jedzenie!
-Ugh, to czemu nie powiedziałaś mi tego od razu?- nie no, ja się chyba przesłyszałam. – Sorry kolego. Widzisz jak to jest z tymi dziewczynami…
Chłopak spojrzał jedynie na nas jak na kretynów, położył jedzenie na stół i szybko odszedł.
-Nigdy więcej nigdzie z wami nie jadę.- wtrąciła Alice.
-Mam przypomnieć, co ty przed chwilą odwalałaś?- odezwał się Louis.
Wreszcie nasz pobyt tam dobiegł końca i mogliśmy wrócić do domu. Co za wstyd…
*Oczami Niall’a*
Po powrocie do domu każdy udał się do swojego pokoju. Z tego co wiem, Zayn i Louis szykowali się do wyjścia z dziewczynami. Reszta zostaje w domu. Za 2 tygodnie koniec wakacji… czy to oznacza, że dziewczyny wyjadą? Jak ja przeżyję bez Sophie? Przecież nie możemy się rozstać.
-Niall, o czym tak myślisz?- spytała brunetka
-O tym, że niedługo koniec wakacji… a wy przecież nie mieszkacie w Londynie. Za bardzo cię kocham, żeby pozwolić ci odejść.
-Ja też cię kocham przecież wiesz.
Kończąc zdanie Sophie usiadła obok mnie i pocałowała.
-Nie mogę patrzeć jak to przeżywasz. Powiem ci coś, ale w tajemnicy, ok?
-Jasne, możesz mi zaufać.- odpowiedziałem.
Kiedy usłyszałem to, co powiedziała mi Sophie, byłem w szoku.
*Oczami Harry’ego*
-Haha, niezła akcja była dziś no nie?- zagadnęła mnie Alice.
-Och, mówisz o tym jak przy wszystkich rzuciłaś się na Zayn’a?
-Nie głupku, chodziło mi o Horan’a.
-Aaa, o to. Przyzwyczailiśmy się. –odpowiedziałem ze śmiechem.
-Too…on często odwala takie akcje?- spytała Alice ze zdziwieniem.
-Zdarza się. Hm… a co ty na to, żebyśmy poszli na imprezę? Tylko we dwoje?
-Mmm, chętnie. Ale daj mi godzinkę.- powiedziała i dała całusa zmierzając do łazienki. Postanowiłem, że zrobię to samo. Wyjąłem jeansy, koszulę w kratę i jakiś t-shirt, po czym poszedłem do łazienki piętro niżej. Myślę, że uwinąłem się w jakieś 20 minut. Na moją dziewczynę czekałem jeszcze pół godziny. Ale opłacało się czekać, bo efekt był niesamowity. Stałem przy lustrze. Kiedy blondynka podeszła do mnie i się przytuliła. Spojrzałem na nasze odbicie i stwierdziłem, że bardzo do siebie pasujemy. Ona w moich ramionach jest taka drobna. Cieszę się, że ją mam.
-To co, idziemy?- zapytałem,
-No jasne.
Pomyślałem, że się przejdziemy, bo klub był niedaleko. Rozmawialiśmy na różnie tematy, ale cały czas miałem w głowie to, że ona… że niedługo wyjedzie. Lecz go nie poruszałem, bo nie chciałem psuć tej atmosfery. Wchodząc do klubu cały czas trzymałem ją za rękę, tak jakby zaraz miała mi uciec. Na szczęście muzyka przygasiła wszystkie moje i mam nadzieję, że i Alice zmartwienia.
 -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przedstawiamy rozdział 24!
Może być (: ? Liczmy na opinie wyrażone w postaci komentarzy.
I tak, zdajemy sobie sprawę, że ten rozdział nie zalicza się do najlepszych, ale wakacje i lenistwo dają nam się we znaki :<
~Klaudia & Jula xx.

15 komentarzy:

  1. Super jest :* <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Proszę niech będzie +18!!! <3 Ale Harry i Al ;p
    Dawno nie komentowałam i mnie tu nie było.
    Mam nadzieję,że tęskniłyście ;lppp
    Czekam na następny rozdział i napiszcie co tam porabiacie, w te wakacyje.; )

    OdpowiedzUsuń
  4. tez chetnie przeczytałabym +18 harrego i al a rozdził super tykko tak mnie ciekawi co sophie powiedziała dla horana czekam na kolejny xx

    OdpowiedzUsuń
  5. cuudoo *_* czekałam tak długo, aż się doczekałam :D
    ciekawe co tam Sophie wymyśliła. :)
    na 25 rozdział też mamy tak długo czekać? :( xx

    OdpowiedzUsuń
  6. kochane możecie powiadamiać mnie o nowych rozdziałach? :)
    mój TT @weroszka1D
    z góry dziękuję xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojejejejjejejejejejejejejej suuuuuuper <3 jestem baaaardzo ciekawa co takiego mógł powiedzieć Sophie Niallowi :D a jak sobie wyobraziłam Harrego i Alice w lustrze. .. ahhh !!! Nic dodać nic ująć ! Kocham was i dziękuję że poświęcacie nam swój czas ! / Aguś :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Omomomomomo dawaj nexta on jest boski :***

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne ! ♥
    Czekam na następny !!! ;3
    ~Alka

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny :D i czekam z niecierpliwością na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy następny ? ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. KIEDY 25 ROZDZIAŁ? ;D

    OdpowiedzUsuń